
Polacy jako naród mają swojego rodzaju kompleks. Wszystko, co zachodnie jest z założenia lepsze i może liczyć na większy poklask w naszym kraju. Sprawdza się powiedzenie: „Cudze chwalicie, swojego nie znacie”. Gdyby ten singiel został wydany, dajmy na to w USA to podejrzewam, że nie tylko w Stanach chłopaki zrobili by niemałe zamieszanie, ale i my tu nad Wisłą byśmy o nich usłyszeli.
Zespół „96project” to klasyczny rockowy skład: gitara elektryczna, basowa, perkusja i wokal. W prawdzie to dopiero pierwsze wydawnictwo grupy,ale wróżę im sukces, bo mają ogromny potencjał. Bardzo trudno jest zagrać prosto i skocznie, a nie zniżyć się przy tym do poziomu popowej szmiry. Im nie dosyć że się to udaje to dodatkowo zachowują przy tym świeżość. Krążek jest bardzo klimatyczny, a zaczyna się potencjalnym przebojem jakim jest zdecydowanie tytułowy utwór: „Hypertension”. Na całej płycie przeplatanie wyciszeń, z kawałkami mocniejszego grania z rockowym przytupem, nie pozwala ani na chwilę nudy. Warto również zwrócić uwagę na zabawę efektami gitarowymi, która świetnie dopełnia całości. Tym singlem grupa rozpala nasze nadzieje na więcej, nadzieje na longplaya i na sukces.
Ponadto panowie mieli fajny pomysł na tę trwającą trochę nieco ponad dwanaście minut wizytówkę grupy. Poligrafia choć utrzymana w konwencji minimalistycznej, to przyciąga wzrok i spełnia swoje zadanie: zachęca do zapoznania się z materiałem.. Jesteśmy właśnie świadkami narodzin świetnego polskiego zespołu. Nie przegapmy tego.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz