piątek, 18 grudnia 2009

One Day as a Lion - One Day as a Lion(2008)


Rozpad Rage Against The Machine był wielkim ciosem dla fanów rapcoru. Ale jak widać nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Gdy Zack de la Rocha odzyskał artystyczną wolność, ani myślał siedzieć bezczynnie. Fanom macierzystego RATM nie trzeba mówić że jest on kopalnią skrajnie lewicowych politycznych tekstów i świetnych muzycznych pomysłów. Oprócz nagrania, w dość nietypowej kolaboracji z DJ'em Shadow'em protest songu przeciwko wojnie w Iraku, zabrał się za inny projekt. Wraz z byłym perkusistą The Mars Volta mianowicie Jonem Theodorem stworzył świetny projekt One Day as a Lion. A dzieckiem ich wspólnej współpracy jest krótki czasowo, acz świetny album o tym samym tytule.

Formuła gry w RATM była z reguły prosta. Wyciszenie na zwrotkę, i dzikie szaleństwo na refren. Tego się trzymali, tak grali i tym kupili publiczność na całym świecie. Tutaj jest nieco inaczej. Wyobraźmy sobie że wyrzucamy jakiekolwiek wyciszenia i pozostawiamy tylko solidny przykop rockowego grania i świetnych tłustych riffów. Tak właśnie w skrócie przedstawia się płyta nowego projektu Zacka de la Rochy. Cały materiał trwa nieco ponad dwadzieścia minut. I muszę przyznać że oprócz powiewu świeżości przynosi nieopisywalny niedosyt. Choć płyta się nie nudzi, i można jej słuchać na okrągło to jednak szkoda że to jedynie ponad kwadrans nowego materiału. Wokal, głównego sprawcy tego zamieszania, jest równie świetny jak za dawnych dobrych lat a teksty jak zawsze nasączone jadem i nienawiścią do złego świata. Musimy liczyć na to że reaktywowany Rage nie przeszkodzi Zackowi w kontynuowaniu tego projektu i że doczekamy się kolejnej, tym razem dłuższej płyty.

Poligrafia ma bardzo fajny klimat i wydanie cieszy oko swoim profesjonalizmem i pomysłowością. W książeczce dostajemy wszystkie teksty wypisane charakterystycznym rodzajem pisma wokalisty, i możemy próbować śledzić to co śpiewa, choć nadążyć za tym tempem to nie lada wyzwanie Dla fanów jego głosu i dla tych ceniących soczysty rock 'n' roll. Świetna zapowiedź dla dalszej współpracy.

1 komentarz: