
Majstersztyk stworzony przez dwa umysły. I to nie byle jakie, bo nie przeciętne i perfekcjonistyczne. Ivan Conti ( Manao) jest wiodącym perkusistą na brazylijskiej scenie jazzowej (gra w obrastającej już legendą grupie Azymuth). Otis Jackson Jr. ( raczej nie znany z nazwiska a z pseudonimu: Madlib) który zaczynał od hip hopu, po czym nadszedł czas na instrumentalny hip hop, zajmował się produkcją oraz dużo eksperymentował. Dwóch wielkich artystów naszych czasów na jednej płycie.
Jest to wydawnictwo jazzowo soulowe, można nawet odważyć się o dodanie do nazwy tej muzyki posmaczku Etno, bowiem we wszystkich utworach i na ogólnym klimacie płyty słychać skąd Conti pochodzi. Latynoski jazz na najwyższym światowym poziomie. Płyta jest głownie instrumentalna. Wokal jako taki występuje jedynie w jednej piosence która umiejscowiona jest mniej więcej w połowie albumu. To pokazuje jak muzycy działa z rozwagą, jak ich ruchy są przemyślane. Piękny kobiecy wokal, który wydaje się unosić ponad muzyką jest, dla nas słuchaczy, pewną różnorodnością i wytchnieniem. Krótką przerwą w teatrze muzyki która pozwala nam pełniej przeżyć „drugą część”.
Muzycznie – dzieło doskonałe. Dużo tu różnego rodzaju bębnów co jest zrozumiałe ze względu na profesje jednego z muzyków a co fanom jazzu przeszkadzać nie powinno. Muzyka spokojna a zarazem radosna. Zdecydowanie nie nadaje się na jakąkolwiek muzykę tła, gdyż jest zbyt zaczepna. Zaprasza słuchacza by się w nią zagłębił nie da się siedzieć przy niej obojętnie. Duży przekaz emocji w świetnej formie.
Okładka i poligrafia oddają klimat. Czystość dźwięków i radość tworzenia. Obowiązkowa do wysłuchania dla każdego kto ceni sobie dobrą muzykę.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz