
Flagowy muzyk angielskiej wytwórni Ninja Tune. Mimo brazylijskich korzeni szybko przeniósł się do Anglii co poszerzyło jego muzyczne horyzonty. Jego muzykę nazywa się mianem cut'n'paste jazz. I choć wielu doszuka się tu jedynie elektroniki, to wprawne ucho dostrzeże jazzowe fascynacje. Jego ostatnie wydawnictwo zaskoczyło wszystkich. I choć dla jego zasłużonych fanów, Foley Room może być nie do końca pozytywną niespodzianką, to właśnie ten krążek otworzył mu drogę na światowe salony.
Pierwszą, a zarazem najbardziej zaskakującą nowością w muzyce pana Tobin'a jest pojawienie się żywych instrumentów. Do tej pory mieliśmy do czynienia z samplami. Pociętymi w różny, czasem szaleńczy i wręcz karkołomny sposób. Słychać było echa instrumentów, ale zawsze były to jedynie części czarnych, trzeszczących płyt. Warto wspomnieć, że do współpracy nad swoim szóstym studyjnym krążkiem Amon zaprosił nie byle kogo bo Kronos Quartet. Muzyków znanych ze współpracy z takimi muzykami jak : David Bowie, Dave Matthews czy Tom Waits. Sprawne połączenie ciekawych smyczków z genialnymi rozwiązaniami elektronicznymi daje nam niezapomnianą i zaskakującą mieszankę. Jednak w porównaniu do poprzednich wydawnictw, co jest drugą nazwijmy to 'nowością' , najnowszy krążek jest dużo wolniejszy. Nie czyni go to w żadnym wypadku gorszym, lecz na pewno wyróżnia na tle dokonań z przeszłości. Nie można mówić tu jednak o jakimś spadku formy. Mnóstwo smaczków, które wyłapujemy dopiero przy kolejnych przesłuchaniach, w połączeniu z subtelnymi trzaskami i piskami nie daje pomylić tego artysty z żadnym innym. Klimat całości jest raczej spokojny, choć nie wyciszający, gdyż jak to bywa u Tobina, w każdym dźwięku czai się nutka niepokoju.
Jeżeli chodzi o wydanie, to uważam że można było się bardziej postarać. Nie mówię tutaj o okładce e i poligrafii jako takiej bo te są utrzymane w stylu wcześniejszych dzieł tego muzyka. Chodzi, książeczkę, która jest bardzo cieniutka ( jedynie 4 strony), i dość uboga w treść. Nie zaniża to jednak oceny tego dzieła. Dzieła absolutnie genialnego pod względem muzycznym i klimatycznym.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz