wtorek, 20 kwietnia 2010

Tempfolder - Empty Bottles And The Dolphins(2008)


Mimo tego, że “Empty Bottles And The Dolphins” to dopiero debiut, to grupie Tempfolder już przepowiedziano świetlaną przyszłość. Ich muzyka jest sumą doświadczeń zebranych w czasie artystycznej podróży. Nie stronią od ciekawych pomysłów, a ich spektrum inspiracji sięga od grupy King Crimson, po Snoop Dogg'a. Bardzo ciekawa propozycja naszej rodzimej sceny niezależnej. Muzyka, którą warto zaprosić do swojego odtwarzacza na dużo dłużej, niż tylko jeden wieczór.

Trudno jednoznacznie określić gatunek muzyki jaki tworzą. Nie jest to stricte jazz. Choć sami uparcie twierdzą, że grają pop, to ich twórczość możemy określić jako wypadkową nu jazzu, acid jazzu oraz zgrabnej elektroniki z popowymi melodiami. Jednak wrzucanie ich do szufladek, jest dla muzyków krzywdzące. To muzyka swobodna, po prostu. Muzyka, która jest nacechowana pomysłowością, wolnością i otwartością umysłów. Z kim możemy ich skojarzyć? Choć do poziomu grupy Skalpel trochę im jeszcze brakuje, to jakiekolwiek porównania i skojarzenia stylistyczne powinny iść w tę właśnie stronę. Warto jeszcze wspomnieć, że płyta ma kształt taki jaki ma, dzięki zatrudnieniu odpowiedniej osoby na stanowisku producenta. Marcin Cichy, jedna druga wspomnianego Skalpela, doskonale rozumie muzyków i wspiera ich muzyczną wizje.

Materiał polecę zarówno amatorom chilloutowych klimatów. Jak i koneserom polskiej muzyki z pogranicza młodego jazzu – takich zespołów jak Pink Freud czy Robotobibok. Tym, którzy chcą zwyczajnie odpocząć, oraz tym poszukującym pięknych muzycznych kolaży, w których subtelność w idealnych proporcjach łączy się z wizjonerskim, energetycznym spojrzeniem na dźwięki w odcieniach popu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz