środa, 17 grudnia 2008

O.S.T.R. - Warszawa(Palladium) -11.10.2008

To co stało się dnia 11 Października 2008 roku , późnym wieczorem w warszawskim klubie Palladium, zdecydowanie przejdzie do historii. Osobom które są fanami Łódzkiego rapera mogę powiedzieć tylko że mają czego żałować, bo to co działo się w nieklimatyzowanej sali warszawskiego klubu przerosło najśmielsze oczekiwania rapera. Koncert zaczął się z opóźnieniem ponad pól godzinnym. Na scenę jako pierwsi weszli artyści z zaprzyjaźnionego z Adamem Ostrowskim zespołu z Anglii Skill Mega. Zagrali kilka kawałków, ale było wyraźnie widać że cała publika przyszła w to miejsce w tym czasie w kompletnie innym celu. Temperatura w sali rosła z minuty na minutę. Pozostawało czekać, coraz większa niecierpliwość ale i rosnące napięcie. W końcu pojawił sie Ostry, ubrany niechlujnie jak zwykle, i nieogolony i zaczął grać. W ryt muzyki Łódzkiej orkiestry na którą składała się perkusja, bas, elektryk i klawisze. Po pierwszych kilku piosenkach, artysta powiedział piękną mowę która chwyciła za serce. Wciąż nawiązywał do swojego, niedawno bo 6 miesięcy temu narodzonego synka Jana Pawła. Mówił o całym źle które emanuje z mediów, o złym przykładzie jakie społeczeństwo daje dzieciom. Mowy były naprawdę piękne i bardzo przemyśleniowe. Gdy ktoś miał pierwszy raz okazje uczestniczyć w koncercie tego artysty mógł przeżyć na prawdę wielki , pozytywny szok. Natomiast osoby które miały ta przyjemność być już na jego koncertach mogli tylko podnieść ręce do góry i bić brawo. Dostaliśmy jeden bis po wprost niezliczonej liczbie oklasków krzyków i odśpiewywać sto lat". Gdy dotarła do wszystkich wiadomość o zwycięstwie polaków na Czechami w meczu piłki nożnej, wszyscy oszaleli łącznie artystami na scenie. W powietrzu czuć było sympatie ,szczęście i miłość. Są ludzie którzy twierdzą że tego nie da się odczuć w powietrzu. Widocznie jeszcze nie widzieli w życiu zbyt wiele. O.S.T.R. od początku prowadza świetną atmosferę swoją rozmową z publicznością. I ta właśnie cecha jest niezmiernie ważna w konferansjerce scenicznej jaka winien stosować każdy artysta. Po całym wydarzeniu wszyscy byli mokrzy. Ludzie wręcz rzucili sie na stoisko w celu kupienia plakatów , których już po pięciu minutach nie było, i zaczęło się czatowanie na autograf. Ludzie wychodzili z klubu z uśmiechem na ustach i udawali się w swoje kierunki, ten u uśmiech u ludzi był piękny, ale piękniejszy był prawdziwy i szczery uśmiech wdzięczności i podziękowania którym darzył ludzi Adam przez całe przedstawienie.



darmowy hosting obrazków



darmowy hosting obrazków


darmowy hosting obrazków


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz